(…) to był ten sam ton, tylko wyrafinowany, stężony, wyostrzony kawałeczkami korundu; ton rozkazu, który… — Terry Pratchett
(…) to był ten sam ton, tylko wyrafinowany, stężony, wyostrzony kawałeczkami korundu; ton rozkazu, który nawet trupa postawiłby na baczność i przeprowadził przez połowę cmentarza, zanim ten przypomniałby sobie, że jest martwy.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Jest faktem znanym we wszystkich wszechświatach, że niezależnie od doboru farb, instytucjonalna dekoracja zawsze kończy się na kolorach flegmowej zieleni, niedostrzegalnego brązu, nikotynowej żółci albo chirurgicznego różu.
Zbyt późno się nauczyła, że świadomość określa byt.
Burza tego typu sprawia wrażenie, że całe niebo zażyło silny środek moczopędny.

