– Już po pierwszym transporcie! Pomyśl, ja – od Bożego Narodzenia przewinęło się przez moje ręce chyba z… — Tadeusz Borowski

– Już po pierwszym transporcie! Pomyśl, ja – od Bożego Narodzenia przewinęło się przez moje ręce chyba z milion ludzi. Najgorsze są transporty spod Paryża: zawsze człowiek spotyka znajomych.

– I co im mówisz?

– Że się idą kąpać, a potem spotkamy się w obozie. A ty byś co powiedział?

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0