Zgodnie z zapowiedzią jest zima. Babcia Mróz: Jestem Babcia Mróz, nie potrzebujesz czegoś synku? Orient-men… — Tadeusz Baranowski
Zgodnie z zapowiedzią jest zima.
Babcia Mróz: Jestem Babcia Mróz, nie potrzebujesz czegoś synku?
Orient-men: Co też babcia mówi! A gdzie dziadek?
Babcia Mróz: W dzisiejszych czasach kobiety zajmują wszędzie odpowiedzialne stanowiska! Dziadek występuje tylko reprezentacyjnie, obowiązki szronowo-lodowe zawsze należały do mnie.
(…)
Pan Wiosna: Dzień dobry! Jestem Pan Wiosna! Przepraszam Babciu Mróz, jeśli się spóźniłem, ale z Panem Zimą, z Panem Lato i Panem Jesienią zasiedzieliśmy się przy brydżu.
Babcia Mróz: Nic nie szkodzi.
Orient-men: A co z Panią Wiosną? Myślałem, że pan to pani…
Pan Wiosna: Mężczyźni, synku, w dzisiejszych czasach pomagają kobietom! Prawda, babciu?
Babcia Mróz: I o ile wiem, dotychczasowe panie: Wiosna, Lato, Jesień i Zima, sprawują obecnie obowiązki panów: Wichru, Deszczu, Gradu i Pioruna.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Artysta malarz Ignacy Wojenny: Na czerwono w żółte paski…
Artysta malarz Stanisław Pokojowy: Nie masz pojęcia o kolorach, na różowo w zielone kropki…
Mniam… pyszne!!! I pomyśleć, że na naszej planecie herbata piła nas do tej pory.
Słoń: Rozmyślam nad tym, jak to jest, że o ile mogę zasłonić ten oto fortepian, o tyle sam siebie w żaden sposób nie mogę zafortepianić.
Bąbelek: Przyjacielu, czym ty się martwisz!!!!! Twoje kłopoty wydają się mizerne w porównaniu z kłopotami wiewiórki, która nie może zawiewiórczyć fortepianu, siebie zafortepianić, nie mówiąc już o zasłonieniu fortepianu przez wiewiórkę… Oto przykład twojej korzystnej sytuacji. Tutaj możesz zasłonić trąbkę, a potem na niej zatrąbić, albo zasłonić bęben, a później na nim zabębnić.
Słoń: Czyli, że w zasadzie mogę sobie także zafortepianić.

