Najbardziej nienawidzę, jak ludyna jest bierna, indyferentna, jak mu jest wszystko jedno, jak ci tu, którzy… — Szczepan Twardoch
Najbardziej nienawidzę, jak ludyna jest bierna, indyferentna, jak mu jest wszystko jedno, jak ci tu, którzy chcą tylko przetrwać. (…) Prędzej dogadałbym się z separem, który w coś wierzy, niż z tymi wszystkimi tut, co „chcą po prostu żyć”. (…)
Tak, ta twoja Warszawa, Koniu, jest pełna takich. Batalion Warszawa, Batalion Berlin i najbardziej elitarny Batalion Dubaj na chuj.
s. 67Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
W tamtym świecie, którego już nie ma, byłeś najdalszy od jakichkolwiek przesądów. Twoją racjonalność nosiłeś przed sobą, jakbyś miecz i tarczę nosił, jak sztandar twojej przenikliwej inteligencji, ale ile to wszystko warte na wojnie, chuja to wszystko warte, gdy żaden rozum ani inteligencja, ani odwaga, ani prawość, ani podłość nie obronią cię, gdy na pozycje spada śmiertelny deszcz kaset, tylko szczęście, nic innego.
s. 197
Druże, im się wydaje, że na wojnie, jak gdzieś napotykasz ostrzał, to wzywasz lotnictwo i czekasz, aż te twoje F-16 czy inne jakieś rozjebią, co tam jest do rozjebania na chuj. (…) A ja im mówię, guys, tutaj to my jesteśmy talibami i musicie myśleć jak taliby, nie jak Anglokeksy. To jest okrutna wojna, chytra, to jest wojna, na której trzeba inteligentnie walczyć, podstępem i pułapką, a im się wydaje, że jak któryś był w marines i dostał jeszcze tutaj AR-a, to tutaj też tak będzie. Ja miał we wzwodzie jednego, co zrobił dwie tury w Afganistanie, a jak tutaj pierwszy raz byliśmy pod ostrzałem 152 milimetrów, to prawie się zesrał ze strachu i przy pierwszej okazji jebnął papierami i tyleśmy go widzieli.
s. 106
Wspólni przodkowie Prtatvaha [Scyty], Homera, autorów Eddy i Bhagawadgity, nie wierzyli w życie po śmierci inne, niż życie w pieśniach, w których można pozostać pamiętanym dzięki wielkim czynom. Wyznawali więc ten sam koncept, (…) który przetrwał do twoich czasów, Koniu, bo czyż wielu z tych, których tu poznałeś, nie szuka po złej stronie ojca waszego Dniepru właśnie wiecznej chwały?
s. 73

