Więcej z tej książki
[...] zamek jest na tyle dobry, na ile dobre są drzwi, w które go wstawisz.
Polaroidowy pies · Rozdział szesnasty · s. 756
Wyraźnie starano się tu zachować czystość, ale bez powodzenia. Zacieki na tapetach nie rzucały się w oczy, przezierały wątłymi półtonami jak złowieszcze myśli, dręczące niespokojny umysł.
Polaroidowy pies · Rozdział szósty · s. 678
Wyobrażali sobie, co zdarza się często w przypadku ojców i synów, że ich zachowania i bardzo odmienne style myślenia nie zmienią się nigdy, dzięki czemu ich wzajemny stosunek na zawsze pozostanie taki sam... i dzieciństwo będzie trwać wiecznie.
Polaroidowy pies · Rozdział drugi · s. 638

