Szmira zaczyna się tam, gdzie fachowość posuwa się za daleko. Gdzie już zostaje sam szablon, pusta, gipsowa… — Stefania Grodzieńska

Szmira zaczyna się tam, gdzie fachowość posuwa się za daleko. Gdzie już zostaje sam szablon, pusta, gipsowa forma, zdjęta z czegoś, co było sztuką. Dobry żart na estradzie to aluzja. Szmira opowie go dosłownie i jeszcze podkreśli gestem. Szmira żyje z naśladownictwa, a naśladuje zużytymi, wytartymi środkami. Szmira nie zna kontroli, za dużo, za głośno, za wyraźnie. Wszytko „za”.

Ale szmira to nie tylko zły gust, jak sądzą niektórzy. Amator nawet o najgorszym guście nie będzie szmirowaty, ratuje go własna nieudolność. Jego ideałem może być szmira, ale on nie potrafi jej naśladować. Będzie śmieszny albo wzruszający, albo potworny, albo interesujący, ale tak naprawdę uczciwie szmirowaty być nie może. Do tego trzeba jednak coś umieć.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0