A w poniedziałek wezwał go do siebie Szef. Pirx nie od razu się zakłopotał. Wpierw zrobił rachunek sumienia… — Stanisław Lem

A w poniedziałek wezwał go do siebie Szef.

Pirx nie od razu się zakłopotał. Wpierw zrobił rachunek sumienia. O to, że wpuścił do rakiety Ostensa mysz, nie mogło iść – to było dawno, poza tym mysz była malutka i w ogóle nie było o czym mówić. Potem była ta historia z budzikiem, który sam włączał prąd do siatki łóżka Maebiusa. Ale to też właściwie głupstwo. Nie takie rzeczy robi się, mając dwadzieścia dwa lata, a poza tym Szef był wyrozumiały. Do pewnych granic.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0