– O Warszawie, mówi pan, poruczniku… Myśleliście o Warszawie… – odezwał się swoim niskim głosem. – Ba, któż z… — Roman Bratny
– O Warszawie, mówi pan, poruczniku… Myśleliście o Warszawie… – odezwał się swoim niskim głosem. – Ba, któż z nas o niej nie myśli? – z tym retorycznym pytaniem podniósł kieliszek do góry.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Szmer zapalanej zapałki jest głośniejszy niż dalekie detonacje.
Z pogardliwą litością patrzy na przygiętego pod krzyżem Chrystusa: „Biedaku, mądrzysz się, że umarłeś za ludzkość, my potrafimy umierać za jednego kumpla.”
Gdzie ten czas, gdzie? Głupi może, na pewno szalony i wielki czas, kiedy bez mała granat podzieliliby dla siebie…

