Idzie ich ośmiu. Mówi się: „Idzie osiem peemów”, jakby chcąc zapewnić, że ta siła – ognia – pozostanie… — Roman Bratny
Idzie ich ośmiu. Mówi się: „Idzie osiem peemów”, jakby chcąc zapewnić, że ta siła – ognia – pozostanie, choćby padli ludzie sprawujący nad nią – przejściowo – władzę.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Szmer zapalanej zapałki jest głośniejszy niż dalekie detonacje.
Z pogardliwą litością patrzy na przygiętego pod krzyżem Chrystusa: „Biedaku, mądrzysz się, że umarłeś za ludzkość, my potrafimy umierać za jednego kumpla.”
Gdzie ten czas, gdzie? Głupi może, na pewno szalony i wielki czas, kiedy bez mała granat podzieliliby dla siebie…

