Chwycił mnie za rękaw, aż poczułem żar bijący od jego skóry jak od ognia. – Ethan. Ja. Wszyscy nieuznani. Nie… — Rick Riordan

Chwycił mnie za rękaw, aż poczułem żar bijący od jego skóry jak od ognia.

– Ethan. Ja. Wszyscy nieuznani. Nie pozwól… Nie pozwól, by to się powtórzyło. W jego oczach był gniew, ale też błaganie.

– Nie pozwolę – odparłem – Obiecuję.

Luke kiwnął głową i jego ręka opadła. (…) Zastali mnie, Annabeth i Grovera, stojących nad zgruchotanym ciałem półboga w ciepłym świetle ogniska. – Percy – spytał mój ojciec z powagą w głosie

– Co… co to jest?

Odwróciłem się ku Olimpijczykom.

– Potrzebujemy całunu – oznajmiłem łamiącym się głosem. – Całunu dla syna Hermesa.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0