René Goscinny
Cytaty
Poszedłem odnieść jajko tam, gdzie je znalazłem, tak jak mi kazałeś, druhu, a znalazłem je tutaj, w gnieździe. Ale kiedy wchodziłem złamała się gałąź i teraz nie mogę zejść.
Euzebiusz obiecał Alcestowi, że postara się narysować trochę liści laurowych, a Alcest dał mu kawałek szynki ze swojej kanapki.
– Nazywam się Hektor Duval (…), a wy?
– My nie.
Kiedy w porcie zobaczyłem statek, trochę się rozczarowałem, bo był całkiem mały. (…) jego właściciel miał dużą czerwoną głowę z beretem na czubku, ale nie był ubrany w mundur z mnóstwem złotych galonów – a tak liczyłem, że opowiem o tym chłopakom w szkole po powrocie z wakacji, ale to nic, i tak im opowiem, no bo co, kurczę blade.
Co do tamtego zadania z arytmetyki, tatuś mówił, że znalazł rozwiązanie, ale chciał, żebyś sam do niego doszedł.
(…) tylko chciałbym, żebyście napisali do pana Rateau list z usprawiedliwieniem, żebym nie musiał leżakować. Taki jak ten, który zaniosłem pani, kiedy nie udało nam się z tatą rozwiązać zadania z arytmetyki…
Bawimy się razem, kłócimy się, nie odzywamy się do siebie i jest strasznie fajnie.
Nieznane przygody Mikołajka
Dużo chłopaków nie chciało iść, bo na polu były trzy krowy; powiedziano nam jednak, że jesteśmy mężczyznami i nie ma się czego bać, i kazano iść.
Siedzieliśmy w ośmiu na łóżku i już mieliśmy się zacząć bić, kiedy wszedł drużynowy. Ubrany był w spodenki kąpielowe i wszędzie miał pełno muskułów.
Nowe przygody Mikołajka. Tom 2
(...) pani zaczęła walić linijką w rury od kotła, krzycząc:
– Cisza! Siadać! Siadać! Słyszycie mnie? Siadać!
A potem otworzyły się drzwi od kotłowni i wszedł dyrektor.
– Wstać! – powiedziała pani.
– Siadać! – powiedział dyrektor. – No cóż, moje gratulacje! Co za hałasy! Słychać was w całej szkole! Nic, tylko gonitwy po korytarzach, krzyki, walenie w rury! Wspaniale! Wasi rodzice będą mieli powody do dumy, nie ma co, bo kto się zachowuje jak dzikus, ten kończy w więzieniu, to rzecz ogólnie znana!



