Kiedy w porcie zobaczyłem statek, trochę się rozczarowałem, bo był całkiem mały. (…) jego właściciel miał… — René Goscinny
Kiedy w porcie zobaczyłem statek, trochę się rozczarowałem, bo był całkiem mały. (…) jego właściciel miał dużą czerwoną głowę z beretem na czubku, ale nie był ubrany w mundur z mnóstwem złotych galonów – a tak liczyłem, że opowiem o tym chłopakom w szkole po powrocie z wakacji, ale to nic, i tak im opowiem, no bo co, kurczę blade.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Drużynowy wszedł na skały, a to jest niebezpieczne, bo tam jest bardzo ślisko, ale wszystko poszło dobrze poza tym, że zrobiła się draka, kiedy Kryspin chciał mu pomóc i zjechał do wody.
Zdejmij skórkę z kiełbasy, króliczku, i dobrze gryź!
Benon to mój kolega i to prawda, że jest nieznośny – fajnie można się z nim bawić.

