A potem drużynowy zaczął nas liczyć, ale nie szło mu łatwo, bo kiedy go nie było, rozbiegaliśmy się trochę na… — René Goscinny
A potem drużynowy zaczął nas liczyć, ale nie szło mu łatwo, bo kiedy go nie było, rozbiegaliśmy się trochę na wszystkie strony, a ponieważ idąc po Kryspina zgubił gwizdek, więc teraz stał i krzyczał: „Drużyna Sokole Oko! Zbiórka! Drużyna Sokole Oko! Odwagi! Odwagi!”.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Drużynowy wszedł na skały, a to jest niebezpieczne, bo tam jest bardzo ślisko, ale wszystko poszło dobrze poza tym, że zrobiła się draka, kiedy Kryspin chciał mu pomóc i zjechał do wody.
Zdejmij skórkę z kiełbasy, króliczku, i dobrze gryź!
Benon to mój kolega i to prawda, że jest nieznośny – fajnie można się z nim bawić.

