– A może być na przykład legenda o królu Popielu i chomikach? – zapytała Klaudia. – To były szczury, nie… — Rafał Kosik

– A może być na przykład legenda o królu Popielu i chomikach? – zapytała Klaudia.

– To były szczury, nie chomiki, kretynko – odpaliła Viola, szczupła blondynka z drugiej „b”. Popatrzyła na Klaudię z wyższością.

– Myszy, dla ścisłości – wyjaśnił Wiktor, ale nikt go nie usłyszał, bo obie klasy zaczęły się przerzucać argumentami.

– Chodziło o brak kota! Facet miał alergię na futro kota.

– Nie mógł pułapkować gryzoni mechanicznie? Przynęta, sprężyna...

– To było przed pierwszą wojną światową, kretynie. Pułapek na chomiki jeszcze nie wynaleziono.

– Chomiki są roślinożerne. To na pewno było coś innego.

– Inny gatunek chomika. Mięsożerny.

– Nie ma mięsożernych chomików!

– Są, tylko nikt ich nie chce hodować, odkąd zjadły Popiela.

– A po co on je hodował?

– Na futra! Przecież miał uczulenie na kocie, a w jakimś musiał chodzić. Sztuczne były wtedy bardzo drogie.

– Widziałeś kiedyś chomika? Na jeden nausznik by go nie starczyło.

– Zszywał je pewnie po kilka.

– Taaa... A z zębów robił groty do strzał.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0