Metafizyczna głębia staje się przestrzenią złudy, czystym syndromem Doliny Kobylańskiej. Mianowicie, po… — Piotr Korczak
Metafizyczna głębia staje się przestrzenią złudy, czystym syndromem Doliny Kobylańskiej. Mianowicie, po włojeniu wszystkich naprawdę logicznych problemów robi się warianty, wreszcie pojedyncze nowe przechwyty. Później maluje się ograniczniki i komponuje ruchy w określone ciągi, przy czym każdy z takich ciągów otrzymuje dumną nazwę, a juści, jako nowa droga. Przestrzeń jaka jest odkrywana przy tego rodzajach zabiegach wydaje się być rzeczywiście nieskończona „do wewnątrz”. Odnoszę wrażenie, że w podobną pułapkę wpadła niestety także współczesna metafizyka.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nigdy nie straciłem z oczu swojego głównego celu jakim było zbudowanie takiej metody dialektycznej (w sensie erystyki), aby każdy wymierzony we mnie cios tonął w marmoladzie, tracił swoją siłę w pokładach miękkiego filozoficznego szamba.
(...) ważniejsze są idee i projekty niż dzieła zrealizowane. Pomyślane, a niewykonane ma w sobie magię tajemnicy, „co by było gdyby”.
Wspinamy się w gruncie rzeczy dla sławy. Niech nikt nie próbuje w tym momencie zaprzeczać, odsłoni tylko swoją hipokryzję

