Anarcha nie odpowiedział. Jego wątłe ciało zadrżało, a ciemne palce konwulsyjnie szarpnęły skraj bawełnianej… — Philip Kindred Dick
Anarcha nie odpowiedział. Jego wątłe ciało zadrżało, a ciemne palce konwulsyjnie szarpnęły skraj bawełnianej szaty.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Zatem gdyby Bóg istniał, nie byłoby w świecie widocznego zła, a przecież zło istnieje. Dlatego też nie istnieje Bóg.
s. 42
Najsłuszniej jest definiować człowieka jako pewien kaprys intelektualny powstały na wieki w boskim umyśle.
s. 22
– Zdaje się, że ty po prostu próbujesz zapędzić mnie do łóżka – odezwała się Ann Fisher – Mówię o tytule wiersza. Rozumiem aluzję.

