Cytaty
Czasami bywa tak, że nadzieje się nie spełniają. Bez względu na to, co planujemy i jak bardzo sobie tego życzymy.
Nawet mnie nie szukałaś. To ja znalazłem ciebie. Zapadło długie milczenie.
– Naprawdę mnie szukałeś?
– Całe życie.
– Szura, jak to możliwe, że od samego początku jesteśmy sobie tak bliscy, że mamy ze sobą tyle wspólnego?
– To nie jest bliskość, Tatiu.
– Nie?
– Nie.
– A co? Powiedz.
– Więź duchowa.
Wzięła go pod rękę. Miała łzy w oczach. Chciała dotrzymać mu kroku, chciała żeby było choć trochę cieplej. Do podartych, związanych sznurkiem butów wciskał się śnieg. Rozdarte, związane sznurkiem serce zalewał smutek.
Prosiłeś mnie o słowo? Oto ono: NADZIEJA.
Francuzi to prawdziwi mistrzowie miłości. Rosjanie są niezrównani w cierpieniu, Anglicy w powściągliwości, Amerykanie w umiłowaniu życia, Włosi w umiłowaniu Chrystusa, a Francuzi w nadziei na miłość.
Aleksandrze, jest tylko jedno takie miejsce, w którym zawsze znajduję pocieszenie. Budzę się tam i zasypiam. Jestem tam spokojna, bezpieczna i kochana. Miejscem tym są twoje ramiona.
Tatiana wiedziała, że gdyby wyznał Daszy prawdę nie miałby wyboru: musiałby pójść swoją drogą i nie stałby się częścią jej przesyconego zdradą i bólem życia. Straciłaby i jego, i Daszę. Nie mogłaby z nią żyć, wiedząc, że jej pełne piersi, jej śliczne włosy, usta i dobroć serce nie wystarczą dla mężczyzny, którego kochała. Przepaści, która podzieliłaby ich rodzinę, nie spiąłby żaden most, nawet most siostrzanej miłości. Nie, Tatiana nie mogła rościć do niego praw. Dobrze o tym wiedziała. Rzecz w tym, że wcale nie rościła. Że nie próbowała go odzyskać. Aleksander nie był towarem, a ona klientką, która przychodzi do sklepu i mówi: podoba mi się. Chyba go wezmę. Tak, powinien się nadać. Nie walczyła o jego serce. To on do niej przyszedł. To on wkroczył w jej młode, samotne życie i pokazał jej, że można żyć pełną piersią. To on przeszedł na drugą stronę ulicy i powiedział; jestem twój. To on.
Dzieli nas tyle przeszkód i kiedy zaciskamy zęby, kiedy próbujemy z sobą zerwać, żeby się jakoś pozbierać, znowu interweniuje los: z nieba sypią się cegły, a ja wygrzebuję cię spod nich ranną, lecz żywą. Czy to też przypadek?
Kiedy spacerowali, kiedy byli razem, oddychała jego oddechem, dlatego ilekroć się rozstawali, w jej płucach pozostawała bolesna pustka, pustka niemal fizyczna.
On szeptał, a wezbrana Kama toczyła swe wody z Uralu przez śpiące pośród sosen Łazariewo.
Tam, gdzie byli niegdyś młodzi i zakochani.
To już wszystkie cytaty.
10 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



