Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Moje radości [...] są wielkie, właśnie dlatego, że zwyczajne.
s. 98
Serce mi się rozdarło na dwie połowy, ale szybko się zrosło. Widziałeś pewnie żagle pełne czerownych, żółtych i czarnych łat, zszyte grubymi nićmi, żagle, których nie rozerwie nawet najsilniejszy sztorm. Takie jest moje serce. Pełne dziur i pełne łat. Niezwyciężone.
s. 95
Zweryfikowany 100% […] wiem, że miłość do wielkich artystów, jak zakochanie się w jedynej osobie, jest uczuciem narzucającym wstydliwą oszczędność słów. Im większa miłość, tym mniej słów. Smakuj sztukę swego wybrańca, odzywaj się, kiedy naprawdę musisz, podziwiaj w przerywanym rzadko milczeniu jego dzieło.
Rembrandt w miniaturze · s. 73
Rzadko szczęście odczuwamy wtedy, kiedy jest naszym udziałem. Dopiero gdy przeminie, spoglądamy wstecz i nagle pojmujemy - niekiedy ze zdumieniem - jak bardzo byliśmy szczęśliwi.
s. 73
Nawet największy z proroków nie mógł zaofiarować ludziom nic więcej niż hasło, im mniej konkretne - tym większy prorok.
s. 69
Stary świat jest uchwytny, trwały, żyjemy na nim i walczymy z nim w każdej minucie - on istnieje. Świat przyszłości jeszcze się nie narodził, jest jeszcze nieuchwytny, płynny, zbudowany jak ze światła, z którego utkane są nasze marzenia, jest jak obłok unoszony przez gwałtowne wichry - miłość, nienawiść, wyobraźnię, los szczęścia, Boga.
s. 69
Zostaw ludzi w spokoju, szefie, nie staraj się otwierać im oczu. Gdybyś im otworzył - cóż by zobaczyli? Własną nędzę! Niech więc mają oczy zamknięte... I niech dalej śnią!
s. 69
Na szczyt mogą prowadzić dwie równie strome i ryzykowne ścieżki. Działać tak, jakby śmierć nie istniała, i działać, myśląc w każdej chwili o śmierci, to chyba to samo [...].
s. 43
Mądre, sprawiedliwe myśli przychodzą wraz ze starością i spokojem. Kiedy się jest bezzębnym starcem, łatwo mówić: „Hańba, chłopcy, nie wolno gryźć!”. Ale gdy się ma wszystkie trzydzieści dwa zęby... [...] młody człowiek jest jak dzika bestia, która pożera ludzi.
s. 29
Jestem mężczyzną - to znaczy ślepcem. Jak wszyscy przede mną tak i ja zwaliłem się do dołu na łeb, na szyję. Ożeniłem się.
s. 21
Jakże gorzkie jak piołun jest powolne rozstawanie się z ukochanymi istotami. O ileż łatwiej dokonać jednego cięcia i pozostać w samotności, która jest naturalnym stanem człowieka.
s. 12
[Zorba] posiadł wszystko, czego potrzebuje skryba, by się uratować: prymitywność spojrzenia, łowiącego błyskawicznie gdzieś wysoko swój pokarm: twórczą, odnawiającą się każdego ranka naiwność, która nieustannie dostrzega wszystko po raz pierwszy, nadając dziewiczość odwiecznym, codziennym żywiołom - powietrzu, morzu, ogniu, kobiecie, chlebowi, pewności ręki, rześkości serca i odwadze szydzenia z własnej duszy.
wypowiada autor, Nikos Kazantzakis · Prolog · s. 5













