Była chłodna, jesienna noc. Czekałem, tak jak byliśmy umówieni, na Tsuneko (nie bardzo pamiętam, ale chyba… — Osamu Dazai
Była chłodna, jesienna noc. Czekałem, tak jak byliśmy umówieni, na Tsuneko (nie bardzo pamiętam, ale chyba tak miała na imię; cały ja – żeby nie pamiętać imienia kobiety, z którą próbowałem odebrać sobie życie) przy ulicznym kramie w którymś z zaułków Ginzy i jadłem niesmaczne sushi. Ciekawe, że nie jestem pewien imienia dziewczyny, za to doskonale zachowuję w pamięci beznadziejny smak jedzenia.
s. 51Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Mówiono: „Musisz jeść, bo inaczej umrzesz”, a ja odbierałem to po prostu jako paskudną groźbę.
Żeby tylko nie narazić się swoją osobą, być nikim, być powietrzem, niebem – to pragnienie wzbierało we mnie nieustannie.
Robisz czasem wrażenie samotnego, strasznie przygnębionego, a to jeszcze bardziej działa na kobiety.

