Pokazać darkroom to dokonać rewelacji, odkryć to, co ukryte. I szybko wychodzi na wierzch dziwna dwuznaczność… — Olga Tokarczuk
Pokazać darkroom to dokonać rewelacji, odkryć to, co ukryte. I szybko wychodzi na wierzch dziwna dwuznaczność seksu. Podkreśla to swoista estetyka tych przestrzeni, która budzi trudną do powstrzymania pokusę dezynfekcji – kafelki na podłodze i ścianach, tapicerka ze skaju; coś pomiędzy łaźnią, rzeźnią i sklepem mięsnym. Skąd to? Dlaczego nie rajski ogród, arkadia, natura, alkowa?
Skoro seks jest naturalny, dlaczego wydaje ma się taki nienaturalny, obcy, wstydliwy? Dlaczego wolimy darkroomy, a nie lightroomy? Postulowanie wyzwolenia seksualnego nie na wiele się przydało.
s. 72Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Wierzę, że uznawanie czegoś za oczywiste wcale nie wiąże się z kwestią faktów, lecz raczej umowy społecznej i przyzwyczajeń naszego umysłu, tym samym należy bardziej do dziedziny psychologii niż fizyki.
s. 13
Widzimy więc te same rzeczy w inny sposób. Widzimy co innego i czasem bywa to bolesne. (…) Życie społeczne, kontakty z innymi, nauka, media, sztuka – to drobiazgowe, mozolnie uzgadniane „prawdy”. Całe epoki mają swoje „prawdy”, które po czasie rozsypują się w pył. Mają też swoje „prawdy” poszczególne jednostki; niektóre z nich aktualne przez całe życie, inne podlegają kolejnym weryfikacjom. (…) Subiektywne poczucie prawdy wiążę się zawsze z aktem oceny. Jest to świadomy akt woli – uznaję, że coś jest prawdziwe, i na dodatek przyjmuje konsekwencje tej oceny. To rodzaj dobrowolnego przykrojenia doświadczenia do pewnego wzoru. Jest to konieczne, o ile mamy żyć we wspólnym poznawczo i etycznie świecie.
s. 184
Skoro można pomyśleć, że może być lepiej, to znaczy, że już jest lepiej.
s. 30

