To [jazda konna] jak proszenie kobiety do tańca. Jeżeli nie masz pewności siebie i boisz się, że ci odmówi, i… — Nicholas Evans

To [jazda konna] jak proszenie kobiety do tańca. Jeżeli nie masz pewności siebie i boisz się, że ci odmówi, i podchodzisz ukradkiem, patrząc na swoje buty, to jasne jak słońce, że ci odmówi. Wtedy, oczywiście, możesz spróbować złapać ją i zmusić do skakania po podłodze, ale w końcu żadnemu z was nie sprawi to zbytniej radości. (…)

Tańczenie i jazda konna to to samo cholerstwo. Chodzi o zaufanie i przyzwolenie. Jedno się trzyma drugiego. Mężczyzna prowadzi, ale nie ciągnie jej na siłę, proponuje współpracę, a ona czuje to i idzie z nim. Są w harmonii i poruszają się we wzajemnym rytmie, po prostu na wyczucie.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0