Założyła ciemne okulary. – Boże, jakie to słońce intensywne. – Tak? A już myślałam, że to dla kamuflażu. — Monika Szwaja
Założyła ciemne okulary.
– Boże, jakie to słońce intensywne.
– Tak? A już myślałam, że to dla kamuflażu.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Taka jakaś wymogła blondaska. Miągwa makolągwa.
– Wika, jaka kolacja, obiad jest. (…)
– O której my te obiady jadamy… – westchnęłam. – Normalni ludzie jedzą obiad o pierwszej w południe, góra o drugiej…
– Chyba w sanatorium – oburzyła się mama. – Normalni ludzie jedzą tak jak my, bo przedtem pracują ciężko.
Wyglądam jak nieboszczka po reanimacji.

