– (…) ja nawet temu dzieciakowi współczuję. To w końcu moja mała córeczka i całowałem ją w dupcię, kiedy… — Monika Szwaja
– (…) ja nawet temu dzieciakowi współczuję. To w końcu moja mała córeczka i całowałem ją w dupcię, kiedy miała dwa miesiące. Boże, jakie to były piękne czasy! Nie mówiła, nie pisała wierszy, nie tańczyła, nie malowała i nie komponowała na pieprzony keyboard! Umiała tylko jeść, robić kupę i uśmiechać się do tatusia. I bełkotała rozkosznie, kiedy jej pokazywałem palec…
– Teraz też bełkoce – wtrąciła bezlitośnie Eulalia.
– Ale z mniejszym wdziękiem.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– (…) to świetni ludzie, wszystko potrafią znaleźć, wszystkie dane…
– Jeżeli w Internecie – pomyślała – to ja też potrafię. I taniej nam to wyjdzie. Wolę sobie zapłacić niż trzem panienkom z uniwersytetu…
Odprężeni już i zadowoleni z życia filmowcy prawdopodobnie pobili rekord świata w długości zejścia ze Strzechy do Samotni: pokonanie kilkuset metrów zajęło im równo półtorej godziny. Głównie dlatego, że Rysio miał półbuty na skórzanych podeszwach i co dwa metry zaczynał zjeżdżać w przepaście.
Tym pampersom wydaje się, że dziennikarstwo zaczyna się od nich (…).

