– O mać najjaśniejsza – wyrwało się Krysi. – Pan mąż! – Czy coś się stało? – zapytał nosowym głosem wybitny… — Monika Szwaja

– O mać najjaśniejsza – wyrwało się Krysi. – Pan mąż!

– Czy coś się stało? – zapytał nosowym głosem wybitny dramaturg.

– Stało się, jak nie wiem co – jęknął Szymon. – Ktoś mi światła podmienił na nieżywą babę…

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0