– To była moja mamusia – powiedziała Michalina. – Domyśliłem się. Ciężki przypadek, droga Misiu – Przypadek… — Monika Szwaja
– To była moja mamusia – powiedziała Michalina.
– Domyśliłem się. Ciężki przypadek, droga Misiu
– Przypadek czego? Jakiejś nerwicy?
– Wiesz, praktycznie nie używamy już pojęcia „nerwica”. A zresztą miałem na myśli coś zupełnie innego. Kliniczny przypadek ciężkiego egoizmu.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Nie macie wrażenia, że ona jest najmłodsza z nas wszystkich? – zauważyła Alina. – A przecież to bzdura. Wszystkie mamy tyle samo.
– Ja mam coraz więcej – stęknęła Marcelina. – Z każdym kilogramem dwa lata więcej. Strasznie zgrubiam. Nie jest wykluczone, że urodzę małego hipopotamka. Jak będzie synuś, nazwę go Hipolit.
– A jak córka? – chciała wiedzieć Agnieszka.
– Co jest damskiego na Hipo?
– Hipokryzja! – ucieszyła się Agnieszka.
Michalina była namiętną oglądaczką i słuchaczką programów politycznych (...), jednak traktowała je jako skrzyżowanie kryminału z kabaretem i możliwość wejścia w ten świat budziła w niej zdecydowany sprzeciw.
Po co facetowi uroda?

