Sasza Winogradow został, oczywiście, zawiadomiony o powstaniu nowej firmy. Wykazał stosowny entuzjazm i… — Monika Szwaja

Sasza Winogradow został, oczywiście, zawiadomiony o powstaniu nowej firmy. Wykazał stosowny entuzjazm i umówił się z Marią, że jakby co, to on chętnie zaśpiewa Okudżawę, Wysockiego, „Biełyje rozy” i nawet „Majteczki w kropeczki”, gdyby było zapotrzebowanie. Ostatnia część deklaracji wstrząsnęła Marią do głębi.

– Jeżeli ktoś będzie chciał „Majteczki w kropeczki”, to mu w życiu żadnego przyjęcia nie zrobimy – parsknęła oburzona.

Sasza pękał ze śmiechu.

– Dałaś się podpuścić, przyjaciółko – chichotał cały zadowolony. – Nie bój się, będziemy trzymać fason jak ta twoja filmowa panienka… jak jej było? Babette?

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0