– Ale nie będziemy przecież mówić do ciebie „Mario”, jak na ambitnym filmie nurtu egzystencjalnego – mruknął… — Monika Szwaja

– Ale nie będziemy przecież mówić do ciebie „Mario”, jak na ambitnym filmie nurtu egzystencjalnego – mruknął Noel.

– Jakie lubisz zdrobnienia?

– Mąż mnie nie zdrabniał, bo uważał, że to gminne… (…). Mój ulubiony profesor i prawie promotor mówił do mnie „Maryniu” …

– Zrozumiałe, pewnie lubił Sienkiewicza – kiwnął głową Noel, slawista, który doskonale znał Rodzinę Połanieckich.

– A tak to była Marysia, Maryś, różnie. Mani nie lubię. A mój dziadek mówił do mnie „Mareszka”. To kaszubskie. Dziadkowie Kwiatkowie byli Kaszubami.

– Pięknie! – Noel był wyraźnie zachwycony. – Mareszka. Kaszubska Mareszka. Jestem za. Czy zechcesz dla nas być Mareszka?

– Z przyjemnością. (…) Nie byłam Mareszką od dzieciństwa.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0