– A wiecie, że on, to znaczy Kołczak, właściwie sam siebie rozstrzelał? – Z dwóch pistoletów – roześmiała się… — Monika Szwaja

– A wiecie, że on, to znaczy Kołczak, właściwie sam siebie rozstrzelał?

– Z dwóch pistoletów – roześmiała się Hanka.

– Nie, z plutonu egzekucyjnego. Bo tam nie było nikogo wyżej pułkownika, a Kołczak był admirałem, więc nikt w zasadzie nie miał prawa wydać komendy „pli”, to znaczy po waszemu… jak, Mareszka, bo nie wiem?

– Pal.

– No właśnie. I Kołczak sam wydał komendę. A oni go na tę komendę zabili. To jest prawdziwa prawda (…).

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0