(…) śmierć własna, nawet najgłupsza, jest niczym w porównaniu z patrzeniem na cudzą śmierć. Jest niczym wobec… — Monika Rakusa
(…) śmierć własna, nawet najgłupsza, jest niczym w porównaniu z patrzeniem na cudzą śmierć. Jest niczym wobec wodospadów żalu nad sobą i własnym sieroctwem, jaki wywołuje śmierć w tych, którym póki co udało się przeżyć. Niczym wobec lęku oczekiwania na własny koniec, z jakim po śmierci kogoś bliskiego pozostają żywi.
s. 11Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Rolą plemnika jest krążyć. Wciskać się gdzie popadnie, płynąć rzeką życiodajnego nasienia, przełamując zasady entropii, nierzadko zasady przyzwoitości, czasem wszelkie zasady. Zadaniem jaja jest tkwić bezczynnie, bez ruchu. Za to przyzwoicie i wiernie. Jak pomnik. Wyglądać wyczekująco przez okno, w fartuszku à la pisanka. A jak się jajo nie doczeka, to obiad zupełnie wystygnie. Jeśli się ostatecznie nie doczeka, obumrze. I razem z krwią i innymi odpadami skończy w koszu na śmieci. Zadaniem plemnika jest żyć i polec. Zadaniem jaja czekać i uschnąć.
s. 56
Różnie mogą się plątać koleje miłosnej tragifarsy. Ale na koniec i tak jedna strona będzie się czuła oszukana, a druga wyzyskana.
s. 198
(…) przeszłość jest mitem, a teraźniejszość mizerią.
s. 33

