Ogień na ubraniu mężczyzny wygasł. Nieznajomy był cały czarny; jego twarz i głowę oblepiała gruba warstwa… — Mo Yan

Ogień na ubraniu mężczyzny wygasł. Nieznajomy był cały czarny; jego twarz i głowę oblepiała gruba warstwa mułu, na szyi wiła się niewielka dżdżownica. Nie było widać oczu ani nosa, jedynie usta, z których wydobywał się żałosny lament: „O matko, boli, o matko, umieram...” Spomiędzy warg wypełzła złotawa pijawka. Mężczyzna wiercił się w błocie, podnosząc z dna nagromadzone tam od lat opary zgnilizny.

s. 42Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0