Ja wdałem się z kolei w rozgogolonego Niemca, który mi na koniec powtarzał – danke – danke – danke. W pewnej… — Miron Białoszewski
Ja wdałem się z kolei w rozgogolonego Niemca, który mi na koniec powtarzał – danke – danke – danke. W pewnej chwili zaczęły mi się buty ślizgać, wiadomo, po czym. To aż tyle tego. Można się przewrócić.
s. 808Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Mając 15 czy 16 lat zadałem sobie pytanie «kiedy». Niby zmienię się z dnia na dzień? Nie. Wobec tego trzeba przyjąć siebie takiego, jakim się jest. Ustaliłem to, przestałem się tym turbować.
Sny to są właściwie filmy na własny użytek.
Ja też mam zmartwienie. Nie depresje. Bo coraz trudniej o kodeinę. A ja bez żadnych leków trudno prosperuję. I tak obliczam, że w razie gdyby już za dużo było trudu w życiu, to wtedy trzeba by się powiesić.
s. 618

