Zemsta odkładana na później przeobraża się w coś fałszywego, w prywatną religię, w mit z każdym dniem… — Milan Kundera
Zemsta odkładana na później przeobraża się w coś fałszywego, w prywatną religię, w mit z każdym dniem bardziej oderwany od występujących w nim osób, które w micie zemsty pozostają ciągle takie same, chociaż w rzeczywistości (chodnik bez przerwy się porusza) są już dawno kim innym: dzisiaj inny Jahn stoi przed innym Zemankiem, a policzek, który mu jestem winien, jest nie do wskrzeszenia, nie do zrekonstruowania, jest definitywnie stracony, toteż, kiedy wymierzyłem go teraz, po latach, jest zupełnie niezrozumiały, a ponieważ jest niezrozumiały, nabiera całkiem innych, nie zamierzonych przeze mnie znaczeń, staje się czymś innym, niż był w moich intencjach, może się obrócić w najróżniejszych kierunkach, a ja nie mogę nim nawet kierować, a tym mniej znaleźć dla niego usprawiedliwienie.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
W każdym mężczyźnie tkwi kawał egoisty, i to kobieta musi bronić siebie samej i swego kobiecego powołania.
Tak, tak to jest: ludzie przeważnie łudzą się dwiema błędnymi wiarami: wierzą w wieczną pamięć (ludzi, spraw, czynów, narodów) i w możność naprawy (czynów, pomyłek, grzechów, krzywd). Obie te wiary są fałszywe. W rzeczywistości jest właśnie na odwrót: wszystko zostanie zapomniane i nic nie będzie naprawione. Naprawę (zemstę, przebaczenie) zastąpi zapomnienie. Nikt nie naprawi krzywd, które wyrządzono, ale wszystkie krzywdy ulegną zapomnieniu.
Tak się przyzwyczaiłem nikomu nie dowierzać, że gdy mi ktoś (a zwłaszcza kobieta) opowiada, co lubi albo czego nie lubi, nie traktuję tego poważnie, a właściwie, mówiąc ściślej, przyjmuję to jedynie jako przejaw pewnej pozy.

