„Hm... tylko spokojnie! - pomyślał profesor - [...] Wszystko w porządku!” - zalecił sobie, czując, że… — Michaił Bułhakow
„Hm... tylko spokojnie! - pomyślał profesor - [...] Wszystko w porządku!” - zalecił sobie, czując, że wszystko jest w najzupełniejszym nieporządku [...].
wypowiada Narrator · Część pierwsza: 18. Pechowi goście · s. 249
Więcej z tej książki
O, bogowie, o, bogowie moi! Jakże smutna jest wieczorna ziemia! Jakże tajemnicze są opary nad oparzeliskami! Wie o tym ten, kto błądził w takich oparach, kto wiele cierpiał przed śmiercią, kto leciał ponad tą ziemią dźwigając ciężar ponad siły. Wie o tym ten, kto jest zmęczony. I bez żalu porzuca wtedy mglistą ziemię, jej bagniska i jej rzeki, ze spokojem w sercu powierza się śmierci, wie bowiem, że tylko ona przyniesie mu spokój.
Annuszka już kupiła olej słonecznikowy, i nie dość, że kupiła, ale już go nawet rozlała. Tak więc zebranie się nie odbędzie.
Nie mam nikogo. Sam jestem na świecie.

