(…) powiedział cicho: „Kocham cię”. A ja odpowiedziałam… Och… było mi tak przykro z jego powodu, ale nie… — Melvin Burgess

(…) powiedział cicho: „Kocham cię”.

A ja odpowiedziałam…

Och… było mi tak przykro z jego powodu, ale nie mogłam mu ofiarować nic innego, rozumiesz? (…) Bo on był dla mnie naprawdę kimś wyjątkowym, lecz… po prostu czułam, że w każdej chwili mógł się pojawić ktoś inny i to byłby prawdziwy wybuch, po którym odleciałabym daleko i wylądowałabym… w sąsiednim domu albo na innej planecie, albo gdziekolwiek indziej. Przy pierwszym podmuchu wiatru.

Nie chciałam go ranić.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki