Mario Vargas Llosa
Cytaty
Życie w Afryce pokazywało mu teraz, że praktyka nie jest tak prosta jak teoria.
W tym społeczeństwie państwo jest nieodłącznym elementem machiny wyzyskującej i wyniszczającej tubylców.
W późniejszym okresie Roger miał wspominać te osiem tygodni spędzone w Iquitos jako powolne opadanie na dno, niedostrzegalny, lecz stały proces tonięcia w morzu intryg, fałszywych pogłosek, kłamstw jawnych lub zakamuflowanych, sprzeczności. Był to świat, w którym nikt nie mówił prawdy, gdyż ta przysparzała wrogów i problemów, a częściej jeszcze dlatego, że ludzie żyli wewnątrz systemu, gdzie było już niemożliwe odróżnienie prawdy od fałszu, rzeczywistość od omamu.
Sekret szczęścia, a przynajmniej spokoju, leży w tym, żeby umieć oddzielić seks od miłości. I, o ile to możliwe, wyeliminować romantyczną miłość z życia, bo to ona sprawia, że człowiek cierpi. Tak żyje się spokojniej i lepiej się bawi, zapewniam cię.
s. 114
Wielkoduszność i odwaga niekoniecznie szły w parze z patriotyzmem i nacjonalizmem.
To musi być jeden z podstępów Pana Boga (…) Czy to nie coś więcej niż czysty przypadek? Może jedna z tych pułapek, jakie zastawia na nas niekiedy Bóg, by przypomnieć, że stale jest z nami i że nie powinniśmy tracić nadziei?
Te same okropności, ta sama pogarda dla prawdy. Różnica polegała na tym, że Zumaeta mówił po hiszpańsku, a funkcjonariusze belgijscy po francusku. Zaprzeczali rzeczom oczywistym z takim samym tupetem, ponieważ jedni i drudzy święcie wierzyli, że pozyskiwanie kauczuku i zarabianie pieniędzy jest ideałem chrześcijan, usprawiedliwiającym najpodlejsze postępki wobec tych pogan, którzy, a jakże, zawsze byli ludożercami i mordercami własnych dzieci.
Stałem się sceptyczny w kwestii postępu. W Iquitos człowiek traci wiarę w takie rzeczy. Przede wszystkim w to, że pewnego dnia sprawiedliwość zatriumfuje nad niesprawiedliwością.
Wyczuwał, że jakaś wroga i dławiąca siła przenika atmosferę i modeluje kształt, jakiego nabierało miasto.
Kochanie się we trójkę jest wyrazem czci wobec Najświętszej Trójcy: Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego.
Symbole nie powinny być postrzegane jako anachronizmy, pamiątka po irracjonalnej epoce historii człowieka. Wręcz przeciwnie, flaga na przykład jest symbolem społeczności, która czuje się solidarna, podziela pewne wierzenia, przekonania, obyczaje, respektuje indywidualne różnice i rozbieżności, nie niszczące wspólnoty, lecz ją wzmacniające.
Nikt nie chce żyć tam, gdzie go biją, kaleczą i zabijają.



