Portret: Mario Vargas Llosa

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Bernard Gotfryd, Public domain, via Wikimedia Commons

Domena publiczna (Biblioteka Kongresu USA)

Dzieło pochodzi z kolekcji w Bibliotece Kongresu USA. Zgodnie z informacją Biblioteki Kongresu, nie są znane żadne ograniczenia wynikające z praw autorskich dotyczące korzystania z tego utworu.

PortretOryginałPortret
Oryginał: Bernard Gotfryd, Public domain, via Wikimedia Commons

Mario Vargas Llosa

Cytaty

  1. Powoli jego rodacy zaakceptowali to, że bohater i męczennik nie jest abstrakcyjnym bytem ani wzorem cnót, lecz istotą ludzką ulepioną ze sprzeczności i z kontrastów, ze słabości i z wielkości, gdyż człowiek, jak napisał Jose Enrique Rodó, „jest wieloma ludźmi”, co znaczy, że anioły i demony mieszają się w jego osobowości tak ściśle, iż nie sposób ich rozplątać.

  2. Niczego tak nie pragnę jak zmiany systemu. Mnie także mierzi to, co tu się wyprawia. To, do czego jesteśmy zmuszani, godzi w moje zasady.

  3. Człowiek powinien żyć dopóty, dopóki czuje, że życie jest coś warte. Jeśli nie, to nie.

  4. Jeśli oskarżenia Saldani Roki były prawdziwe, niewykluczone, że – tak jak sądził konsul – redaktor został wrzucony do rzeki, ze związanymi rękami i nogami, z krwawiącymi ranami, które miały wzbudzić apetyt piranii. Fatalistyczna i cyniczna postawa Mr Stirsa irytowała go. Jakby za to, co się wydarzyło, nie byli odpowiedzialni okrutni ludzie, lecz fatum, los, który sprawia, że gwiazdy przesuwają się po niebie i po odpływie następuje przypływ. Nazwał go „fanatykiem”. Fanatyk sprawiedliwości? Tak, bez wątpienia. Człowiek o śmiałym sercu. Skromny, bez pieniędzy, bez wpływów. Amazoński Morel. Wierzył w Boga? Zrobił to, ponieważ uważał, że świat, społeczeństwo, życie nie powinny tak urągać przyzwoitości.

  5. Nie ma to jak być na miejscu, żeby poznać prawdziwy stan rzeczy.

  6. Nie sądzę, by Chrystus widział coś złego w tym, że człowiek się boi. On sam się bał, jestem pewien, w drodze na Kalwarię. To najbardziej ludzka rzecz, czyż nie? Wszyscy się boimy, to jest wpisane w naszą kondycję. Wystarczy odrobina wrażliwości, byśmy czuli się niekiedy bezsilni i przerażeni.

  7. Przed podróżą do Konga byłem tylko biednym zwierzęciem”? To zdanie wywarło na nim silne wrażenie, choć nie do końca je zrozumiał. Co oznaczało? Być może to, co Conrad uczynił, czego zaniechał, co zobaczył i usłyszał w ciągu owych sześciu miesięcy w Środkowym i Górnym Kongu, obudziło w nim najgłębsze i najbardziej transcendentne pytania na temat kondycji ludzkiej, grzechu pierworodnego, zła, historii. Roger byłby w stanie zrozumieć go bez trudu. Jego Kongo także uczłowieczyło, jeśli „być człowiekiem” oznaczało poznanie najdalszych granic, jakich mogły sięgnąć: zachłanność, skąpstwo, uprzedzenia, okrucieństwo. Zgnilizna moralna była właśnie tym czymś, co nie istniało wśród zwierząt, wyłączną cechą ludzi. Kongo pokazało mu, że te rzeczy są częścią życia.

  8. Niedowierzanie. Tak broniła się istota ludzka przed raportami o nieopisanych okrucieństwach, do których jej podobnych mogły popchnąć zachłanność i złe instynkty w świecie pozbawionym prawa.

  9. Bunty zdarzały się niezwykle rzadko, były to lokalne i sporadyczne akty samobójstwa jednostki lub małej grupki. Ponieważ system eksploatacji posunięty do ostateczności niszczy ducha, zanim jeszcze zniszczy ciało.

  10. George Bernard Shaw wbił szpileczkę wszystkim obecnym nacjonalistom irlandzkim: „To rzeczy nie do pogodzenia, Alice. Niech się pani nie łudzi: patriotyzm to religia, coś całkowicie sprzecznego z jasnością widzenia. To czysty obskurantyzm, to auto da fe, akt wiary”.

  11. Bohater i męczennik nie jest abstrakcyjnym bytem ani wzorem cnót, lecz istotą ludzką ulepioną ze sprzeczności i z kontrastów, ze słabości i z wielkości, gdyż człowiek, jak napisał Jose Enrique Rodo, „jest wieloma ludźmi”, co znaczy, że anioły i demony mieszają się w jego osobowości tak ściśle, iż nie sposób ich rozplątać.

  12. Nic to, bym żył jeden tylko dzień i jedną noc, jeśli me czyny będą wspominane zawsze.