Babka Flora starałaby się dowiedzieć, gdzie podziała się sprawiedliwość, i wsadzałaby swój nosek w całą tę… — Mario Vargas Llosa
Babka Flora starałaby się dowiedzieć, gdzie podziała się sprawiedliwość, i wsadzałaby swój nosek w całą tę gmatwaninę kłótni, intryg, brudnych interesów skrywanych pod maską altruizmu, aby wydać swój piorunujący werdykt
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Koszmar niewolnictwa, najwyższa niesprawiedliwość na świecie pozbawionym sprawiedliwości, który trzeba zmienić, aby znów stał się ludzki.
Podobnie jak Saint – Simon i Flora, ci „zbuntowani księża” wierzyli, że rewolucja powinna zachować Chrystusa i chrześcijaństwo nieskorumpowane przez autorytaryzm Kościoła oraz synekury władzy.
Żebractwo działało na nią jak płachta na byka; na każdym zebraniu starała się tłumaczyć robotnikom, że uprawianie żebractwa, które propagują księża, jest w równym stopniu odrażające jak dobroczynność, jedno i drugie bowiem degraduje moralnie żebraka, a jednocześnie sprawia, że burżuj zdobywa czyste sumienie i może dalej wyzyskiwać biednych bez żadnych skrupułów. Trzeba zwalczać biedę, reformując społeczeństwo, a nie za pomocą jałmużny.

