(…) smutne, smutne! Umierali, umierają, umierać będą. Wszystko jedno, gdzie, kiedy – umierać zawsze i… — Maria Kuncewiczowa
(…) smutne, smutne! Umierali, umierają, umierać będą. Wszystko jedno, gdzie, kiedy – umierać zawsze i wszędzie jest straszno! Myślałam, że w cudownym takim kraju, gdzie w końcu października wieczory lipcowe, gdzie na grobach siedzą i całują się, a w grobach – werwena… ja myślałam, że tutaj śmierć niestraszna! Ach, Władyś ty mój – straszna, wszędzie zawsze straszna dla człowieka, który urodził się i nie żył. Nie żył wcale! Rozumiesz ty – nie żył? (…) Władyś, jakże ja będę umierać, kiedy nie żyłam ja wcale?”
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Tak przyjemnie patrzeć na świat, kiedy serce dobre… Tak mało świata zaznałam.
Ani ambicja, ani sztuka, ani podróże, ani bogactwo – uśmiech jest niezbędny do życia. Taki uśmiech, który z sytego serca płynie.
Sens słowa nie zawsze jest ten sam, głupie słowo może nabrać nadludzkiej powagi, jeżeli padnie w chwili, która na nie czeka.

