Margaret Atwood
Cytaty
Kiedy trudno o władzę, nawet najmniejszy jej okruch stanowi pokusę.
s. 362
Nieznajomość rzeczy pogarsza tylko sytuację.
s. 89
Dziewiętnasty wiek; obsesja na punkcie haremów: tłuste kobiety porozwalane na otomanach, na głowach turbany albo aksamitne czapki, wachlarze z pawich piór, w głębi eunuch na straży. Studia siedzących ciał malowane przez mężczyzn, którzy tam nigdy nie byli. Te obrazy miały być erotyczne i wtedy uważałam, że takie są; ale dzisiaj widzę, czym one były naprawdę. Malowidła przedstawiają ruch w zawieszeniu, czekanie, przedmioty niebędące w użyciu. Malowidła przedstawiają znudzenie.
może znudzenie ma walor erotyczny, kiedy robią to kobiety – dla mężczyzn.
s. 85
Ale jeśli przypadkiem okażesz się mężczyzną, kiedyś, w przyszłości, i jeśli dojdziesz do tego miejsca, to proszę cię, pamiętaj o jednym: nigdy nie będziesz podlegał pokusie, żeby przebaczyć mężczyźnie jako kobieta. A takiej pokusie trudno się oprzeć, możesz mi wierzyć. Pamiętaj również, że przebaczenie to zarazem władza. Żebrać o nie to władza, odmawiać go czy udzielać to też władza, może największa.
Być może to wszystko nie dotyczy władzy. Może w gruncie rzeczy nie chodzi o to, kto ma kogo na własność, kto może komu co bezkarnie zrobić, włącznie z odebraniem życia. (…) Może chodzi o to, kto może komu co zrobić i uzyskać przebaczenie. Nie mówcie mi, że w gruncie rzeczy to się sprowadza do tego samego.
s. 162
Mężczyzna to dla kobiety sposób na robienie innych kobiet.
s. 147
– Nic bezpieczniejszego od trupa.
s. 31
Dociekliwy umysł zawsze ma się czym zająć.
s. 264
Jak wiedzą historycy, przeszłość to jeden wielki mrok wypełniony echami. Dobiegają nas nawet i głosy, ale to, co chcą nam przekazać, spowija ciemność, z której pochodzą, i mimo usilnych starań nie zawsze możemy je rozszyfrować w jaśniejszym świetle naszego dnia.
s. 366
Każdy żyje jak zwykle, przeważnie. Obojętne, co się dzieje. Nawet to, teraz, jest jak zwykle.
Żyłyśmy jak zwykle, ignorując. Ignorowanie to nie to samo co ignorancja, taką postawę trzeba sobie wypracować.
(…) Historie z gazet traktowałyśmy jak sny, jak czyjeś złe sny. To straszne – mówiłyśmy – i rzeczywiście było to straszne, ale zarazem i niewiarygodne. Coś zbyt melodramatycznego, co posiadało wymiar niewłaściwy naszemu życiu.
Byliśmy ludźmi, o których nie pisano w gazetach. Żyliśmy na ich białych, niezadrukowanych marginesach. To nam dawało większy luz.
Żyliśmy w przerwach pomiędzy tymi historiami.
s. 71
Myśleć jasno może tylko człowiek ubrany.
s. 173
Chciałabym wierzyć, że to, co opowiadam, to tylko taka historia. Potrzebna mi jest ta wiara. Muszę w to uwierzyć. Ci, którzy wierzą, że te historie to tylko takie opowiastki, są w lepszej sytuacji. Jeśli to, co mówię, to tylko opowiastka, to znaczy, że zakończenie zależy ode mnie. Że w ogóle istnieje jakieś zakończenie, po którym jest życie. Że mogę podjąć tam, gdzie przerwałam.
s. 51
Jak doskonale wiedzieli architekci reżimu, aby system totalitarny czy w ogóle jakikolwiek system dobrze działał, trzeba zapewnić przynajmniej nielicznym grupom uprzywilejowanych jakieś korzyści i swobody w zamian za to, co się im zabrało.
s. 362

