Michał gramolił się z błota. Fala dźwięku zmiotła go z siodła. Archanioł we fioletach wyszczerzył do niego… — Maja Lidia Kossakowska

Michał gramolił się z błota. Fala dźwięku zmiotła go z siodła. Archanioł we fioletach wyszczerzył do niego zęby. Michał przyjął podaną dłoń, podźwignął się.

– Podobał się koncert? – spytał Izrafel. Turkusowe oczy lśniły najczystszym szaleństwem.

– Powalający. – mruknął Michał.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0