Postanowiłam znaleźć pracę. (…) Zaczęłam od kupienia „Gazety Wyborczej” i dokładnego przewertowania rubryki… — Magdalena Kordel
Postanowiłam znaleźć pracę. (…) Zaczęłam od kupienia „Gazety Wyborczej” i dokładnego przewertowania rubryki „Dam pracę”. Od razu rzucało się w oczy, że bardzo wielu pracodawców swój pierwszy milion musiało ukraść. Ich żądania były niemożliwe do spełnienia i pozbawione logiki. Na przykład, cytuję: Wysoka blondynka, do 24 lat, z wyższym wykształceniem do prowadzenia biura. Wymagania: minimum 6 lat doświadczenia, znajomość trzech języków obcych, umiejąca się dostosować do wymagań pracodawcy, wnosząca miłą i ciepłą atmosferę, z dużym biustem. (…) Dwadzieścia cztery lata i sześć lat doświadczenia? Musiałaby być bardzo, ale to bardzo pracowita. I nienormalna.(…) trzy języki. No, przyjmijmy, że to jest do zrobienia, ale jak można wnosić miłą atmosferę za pomocą dużego biustu?
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Sebastian ma rybki. Gosia oszalała, z radości rzecz jasna, mój mąż oszalał, moje koty oszalały.(…) Natychmiast pokochały swojego pana. Jak mogłyby nie kochać kogoś, kto przynosi im żywy pokarm?
Niezbadane są wyroki boskie. Tak zwykła mawiać moja babcia. Oczywiście kiedy jeszcze żyła. Potem, gdy umarła, nie raczyła powiedzieć czegokolwiek (na całe zresztą szczęście).
I tak oto wszyscy wylądowaliśmy u Marty. Po północy lekko zaczęło mi wirować przed oczami. I świat jakby zaczął się kręcić. Myślę, że właśnie w ten sposób Kopernik odkrył, że to Ziemia krąży wokół Słońca. Moja, nawet jeśli nie krążyła, to na sto procent wyraźnie, choć chwiejnie, się poruszała.

