– Czy zauważyła pani, że się pani zamek przy spódnicy rozpiął? – spytała Rebeka, stawiając na stole ciasto… — Lucy Maud Montgomery
– Czy zauważyła pani, że się pani zamek przy spódnicy rozpiął? – spytała Rebeka, stawiając na stole ciasto kokosowe.
– Ja tam nie mam czasu wpatrywać się w lustro – stwierdziła kuzynka Ernestyna uszczypliwie. – No to co, że mi się rozpiął? Mam przecież aż trzy halki. A z tego co wiem, dziewczęta zakładają teraz tylko jedną. Świat staje się taki płochy i frywolny. Nikt już chyba nie myśli o Sądzie Ostatecznym.
– A czy pani uważa, że na Sądzie Ostatecznym będą nas pytać, ile halek nosiłyśmy? – zapytała Rebeka i czym prędzej czmychnęła do kuchni, zanim dosięgły ją oburzone spojrzenia, bo tym razem nawet ciotka Karolina uznała, że Rebeka pozwoliła sobie na zbyt wiele.
s. 233Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nigdy nie jest się za starym, by marzyć. A marzenia też się nie starzeją.
s. 121
Żadna kobieta nie jest nigdy za stara na to, by ubierać się tak, jak lubi. Bo gdybyś rzeczywiście była za stara, ciociu, to z pewnością nie chciałabyś tej pelerynki nosić.
s. 171
Nauczyciel to rodzaj niewolnika, który wiecznie nie ma czasu.
s. 208

