– Maryla kładzie Tolę do łóżka – szlochał Tadzio. – A ja płaczę, bo Tola spadła ze schodów… na głowę… do… — Lucy Maud Montgomery
– Maryla kładzie Tolę do łóżka – szlochał Tadzio. – A ja płaczę, bo Tola spadła ze schodów… na głowę… do piwnicy i zdarła sobie skórę na nosie…
– Och, ale nie płacz, kochanie. Rozumiem, że ci jej żal, ale twój płacz nic nie pomoże. Jutro na pewno będzie zupełnie zdrowa. Płacz nikomu nie pomaga, Tadziu.
– Ależ ja nie dlatego płaczę, że Tola spadła ze schodów! – zawołał Tadzio przerywając potok słów Ani z jeszcze większym żalem. – Płaczę dlatego, że nie widziałem, jak spadała. Każda taka dobra zabawa musi mnie ominąć!
s. 10Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Żeby chociaż ten deszcz przestał padać, bo ma się wrażenie, że cały świat płacze, że wiosna już nigdy nie wróci i że wszystkie radości życia przestały istnieć na zawsze!
s. 21
– Ja pochodzę z Bolingbroke, z Nowej Szkocji – pochwaliła się Izabela.
– Bolingbroke! – zawołała Ania. – To przecież ja się tam urodziłam.
– Naprawdę? To znaczy, że jesteś także „Sinonoską”.
– Mylisz się – zaprotestowała Ania. – Jak to powiedział Dan O’Connel? „Jeżeli człowiek rodzi się w stajni, to nie znaczy, że jest koniem”. Moją ojczyzną jest Wyspa Księcia Edwarda.
s. 31
Trudno przecież walczyć z tym, kto na uderzenie rapierem odpowiada ciosem topora.
s. 225

