Schopenhauer i Nietzsche zapisali mnóstwo stron na temat woli, ale, moim zdaniem, nie dość wyczerpująco… — Leopold Tyrmand

Schopenhauer i Nietzsche zapisali mnóstwo stron na temat woli, ale, moim zdaniem, nie dość wyczerpująco uwzględnili zagadkę chęci, nie dość mocno postawili problem woli niewykrystalizowanej, czyli zachcianki. Zwłaszcza Gdańszczanin zbyt mało temu poświęcił uwagi i chyba dlatego utonął w nadmiernym pesymizmie. Zaś człowiekiem powoduje, według mnie, nie wola, lecz chcenie, a w licznych wypadkach wręcz skłonność, czyli dyspozycja wątła i bezmyślna, decydująca o powszechnej wokół nas gnojówce istnienia. Wola to zdolność poważna, instrument odpowiedzialny i przemyślnie skonstruowany, tak rzadki i kosztowny, że tylko jeden z nas na miliony może sobie nań pozwolić. Reszta nas zaś chce głupio i tandetnie, nic więc osobliwego w tym, że dzieją się z nami niemądre i tanie rzeczy, że lichość naszych egzystencjalnych wędrówek jest prawidłowością, a także okazją do literackich utyskiwań. Nie potrafimy chcieć. Nietzsche wiedział coś o tym i chciał nas uczyć chcenia, ale zaawanturował się w rejony zbyt mało ważne dla większości z nas.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0