Porozmawiałby nieco z Bogną, już ona powiedziałaby mu, jak wzbogacono w socjalistycznej szkole niemrawą… — Leopold Tyrmand
Porozmawiałby nieco z Bogną, już ona powiedziałaby mu, jak wzbogacono w socjalistycznej szkole niemrawą tradycję. Albo jak wyglądają "inne stosunki". Albo jak udoskonalono polską szkołę przy pomocy takich innowacji jak polityczna denuncjacja wymagających nauczycieli, bicie nauczyciela w czasie i poza zajęciami szkolnymi, kopanie w brzuch ciężarnych nauczycielek, publiczne palenie dzienników ze stopniami przez dziatwę dygnitarzy partyjnych pewną bezkarności, trzymanie nóg na pulpitach podczas lekcji starych ludzi, którzy drżą o posady, gdyż łatwo ich oskarżyć o reakcyjność. Dodać trzeba, że Bogna chodzi do tzw. wzorówki, to znaczy do luksusowo wyposażonej szkoły średniej imienia Jarosława Dąbrowskiego, przeznaczonej dla potomstwa partyjnych i rządowych prominentów. Do tegoż zakładu, uprzednio skrupulatnie opróżnianego z elewów, sprowadza się delegacje zagranicznych idiotów, aby oglądali wspaniałe budynki, w jakich kwitnie szkolnictwo Polski Ludowej.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Wziąłem od Wojtka książki, po które przyszedłem. Put Out More Flags Evelyn Waugha i For Whom The Bell Tolls Hemingwaya. O tej ostatniej Wojtek powiedział, że go znudziła. Jasne. Hemingway, specjalista od dostrzegania i formułowania tego co najprostsze, może nawet nie wie, co to kazuistyka. A jeśli wie, to go nudzi.
Z prasy i oficjalnego obrazu życia nikt by się nie dowiedział o istnieniu ginącej inicjatywy prywatnej w piątym roku polskiej sześciolatki. Wydaje się, jakby już jej nie było, a tymczasem tu widzimy jakiś sklepik, ówdzie warsztacik, tam kieszonkową fabryczkę krawatów lub broszek. Cichcem, w kącie podwórka, na przytulnych peryferiach, pośród najbardziej upośledzonej biedoty. Ostatnie schronienie kapitalizmu, kapitalista jako wczesny chrześcijanin dans les bas-fonds. Staro-nowa wiara, niezniszczalna przez swą zgodność z naturą, ludzką i w ogóle. Cena istnienia: zmowa milczenia. Czy marksiści mają jeszcze czelność nazywać to zjawiskiem społecznym, dającym się wyjaśnić kategoriami walki klas?
Wczorajsza prawda dzisiejszym kłamstwem, dzisiejsza prawda jutrzejszym kłamstwem. Polityka i miłość.

