Oko przywykłe do ciemności wyłowiło w mroku ciemny owalny punkt, coraz większy, bliższy... Jeden oszczep… — Kazimierz Nowak

Oko przywykłe do ciemności wyłowiło w mroku ciemny owalny punkt, coraz większy, bliższy... Jeden oszczep oparłem o rower pod kątem czterdziestu pięciu stopni, drugi, gotowy do ciosu trzymałem w dłoniach przed sobą. Wtem ryk przeraźliwy i trzask łamiącego się drzewca wspartego o ziemię oszczepu... gorąca krew bluznęła mi w twarz... i cisza. Rzężenie. Czy chwilę taką można odtworzyć piórem?

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0