Jedna z dziewcząt siadła na środku drogi i nalegała, abym kupił od niej dwie czarne wybiedzone kozy. Na co mi… — Kazimierz Nowak
Jedna z dziewcząt siadła na środku drogi i nalegała, abym kupił od niej dwie czarne wybiedzone kozy. Na co mi kozy! A jednak kupiłem, bo dziewczę nogi całować mi poczęło: „Kup, panie! Kup! Szylinga tylko, a soli nie ma...!” Kupiłem i zostawiłem dziewczęciu obie kozy.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
(...) ognisko dogasa, późno... czas spocząć, bo sił trzeba, by jutro znów zaszyć się w sawannę.
Jeżeli porównamy amerykański drapacz chmur z takim na przykład mrówczym grzybkiem, to czymże jest technika budownictwa XX wieku? Ta technika, od której w głowach nam się przewraca i która taka dumą nas napawa, że zdaje się nam: Bóg to my.
Zbliżał się dzień. Łyk gorącej herbaty, trochę chleba i dalej w drogę.

