Umarł gołąb trącony autem dowlókł się na próg drzwi w których stając, karmiłem go i stu jego braci ale ten, w… — Kazimierz Grochmalski

Umarł gołąb trącony autem

dowlókł się na próg drzwi

w których stając, karmiłem go

i stu jego braci

ale ten, w swojej nieodgadnionej miłości

siadał na masce samochodu

kiedy wjeżdżałem w bramę posesji

i jechaliśmy razem 25 metrów

dzień po dniu, poranek po poranku

ale wczoraj doczołgał się do drzwi

i nim wybiegłem do niego

zmarł, podkurczywszy nóżki

jest nawet grubiutki, czysty i uśmiechnięty

tak godnie i spokojnie umierał

pokazując mi, żebym tylko to widział

że umiera szczęśliwy, w mojej obecności.

s. 87Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0