Kiedy zdrada wyszła na jaw, matka powiedziała do niego pięć słów. Pięć słów.(...) Nagle stanęła w kuchennych… — Karin Alvtegen

Kiedy zdrada wyszła na jaw, matka powiedziała do niego pięć słów. Pięć słów.(...) Nagle stanęła w kuchennych drzwiach. Miała na sobie kwiecistą podomkę, tę, która pięknie pachniała. Pachniała mamą. Przepełniła go radość. Pomyślał, że może teraz, w dniu jego urodzin, jest gotowa mu wybaczyć.

Powiedziała pięć słów.

– Nie chcę, żebyś tu mieszkał.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0