Stary francuski ksiądz, który przebywał z nami jako jeniec, poprosił mnie, abym razem z nim po południu udał… — Jürgen Thorwald
Stary francuski ksiądz, który przebywał z nami jako jeniec, poprosił mnie, abym razem z nim po południu udał się do miasta. Chciał zobaczyć, jak się czują niemieccy duchowni i Niemcy, którym nie powiodła się ucieczka… Mimo że byliśmy przygotowani na najgorsze, to, co zobaczyliśmy, wstrząsnęło nami do tego stopnia, że nie da się tego wyrazić słowami. Kilka metrów od naszego obozu natknęliśmy się na widok, którego nie zapomnę do końca życia. Zabito kilkanaście niemieckich dziewcząt, które wcześniej zgwałcono. Kilka z nich powieszono za nogi i rozpruto im brzuchy. Koledzy już wcześniej mówili mi o podobnych rzeczach, ale nie chciałem wierzyć. Zatrzymaliśmy się i odmówiliśmy modlitwę.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Żonie Haupta i jego córkom: osiemnastoletniej i dwunastoletniej, zerwał koszule, obejrzał je sobie, po czym kazał im się położyć na gołej podłodze i przytrzymać je swoim ludziom za ręce i nogi. A potem zrobił, na co miał ochotę. Gdy Haupt usłyszał płacz swojej dwunastoletniej córki, jęknął głośno, a jego żona zwijała się pod przytrzymującymi ją brutalnie dłońmi. (…) Nagle rozległo się wycie, które nie było już ludzkim głosem, zdradzające tak straszny ból, że kobieta usiłowała się zerwać i również zaczęła krzyczeć, nie wiedząc, co się stało. Nie miała pojęcia, że szarobrązowi zmiażdżyli jej mężowi kamieniami jądra i że ta męka wyzwoliła w śmiertelnie rannym człowieku ostatnie siły, kazała mu się zerwać i zatoczyć z rękoma kurczowo zaciśniętymi na łonie. Gdy upadł w śnieg, krzyk zamarł ostatecznie.
Fotografowie sowieckiej kroniki filmowej sfotografowali generała Matterna, po czym odebrano mu szpadę. Fotografowali także wynędzniałą rzeszę niemieckich jeńców, pędząc ich tam i z powrotem, częściowo boso, w ciągu całych czterech dni przez miasto – szarą, brudną gromadę, zdjętą śmiertelnym lękiem. Polskie pospólstwo biło ich i obrzucało kamieniami.
Wraz z sowieckimi armiami wdarło się barbarzyństwo Hunów z azjatyckich stepów, i to nie tylko w propagandzie, ale i w traktowaniu ludzi. Od stycznia do kwietnia włącznie trwały na pozór przypadkowe grabieże, gwałty i mordowanie bezbronnych. Każda niemiecka istota była wyjęta spod prawa, a jej cały dobytek stawał się bez wyjątku zdobyczą.

